Biennale Malarstwa Bielska Jesień

Kowalski Tomasz

 

Uczestnik 7. Wystawy Kuratorskiej "Bielskiej Jesieni" "Samozapłon" 2012.


Malarz, autor rzeźb, instalacji, prac dźwiękowych. Urodził się w 1984 roku w Szczebrzeszynie. Studiował na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie.

 

Wybrane wystawy:

2012: Circus as a Parallel Universe, Kunsthalle Wien, Wiedeń; Tim Van Laere Gallery, Antwerpia (solo); The Trunat, carlier | gebauer, Berlin (solo); Soundworks, ICA, Londyn; 2011: Genius Without Talent, De Appel, Amsterdam, Museum der Wunsche / Museum of Desires, MUMOK – Museum Moderner Kunst Stiftung Ludwig, Wiedeń; Acquisitions recentes: D’ Antonin Artaud a Tatiana Trouve, Centre Pompidou, Paryż; Kominiarz na dachu kościoła, CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa (solo); Gone to Croatan, Strategien des Verschwindens, HMKV, Dortmund; 2010: Sen, Gabriele Senn Galerie, Wiedeń (solo); Przekleństwa wyobraźni, Bunkier Sztuki, Kraków; In Dreams, Timothy Taylor Gallery, Londyn; Hareng Saur: Ensor and Contemporary Art, S.M.A.K. Gandawa; 2009 Gniazdo,

Künstlerhaus Bethanien, Berlin (solo); 2008: BWA Zielona Góra (solo), Ballady i romanse, Galeria Raster, Establishment, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa; Wyprzedaż teatru, Galeria Arsenal, Białystok; 2007: The Ship of Fools, Studio Angeletti, Rzym; Small is Beautiful, Ursula Blickle Foundation, Kraichtal-Unterowisheim.

 

Tomasz Kowalski

Jose Ortega y Gasset, pisząc o naturze nowego masowego Europejczyka, stworzył metaforę parobka, który grubymi i niezgrabnymi paluchami stara się uchwycić leżącą na stole igłę . Ilustruje ona przepaść między kulturą wysoką, a nie posiadającymi odpowiedniego do jej recepcji przygotowania masami. W „Buncie mas” Ortega y Gasset występuje w roli naocznego świadka rozszczepienia się kultury zachodniej na dwa rozłączne zbiory wartości i zachowań. Jednocześnie zaznacza, że kultura popularna karmi się wytworami wysokiej, sprowadzając jej elementy do pustych, nie odsyłających do niczego znaków. W najnowszych obrazach Tomasz Kowalski odwraca sytuację opisaną przez hiszpańskiego filozofa: do swojej sztuki wprowadza motywy „wyklęte” przez ikonografię sztuki wysokiej. Rozłożona talia kart, tarcza zegara, nuty i pięciolinia, banalne i niebezpiecznie oczywiste obrazy stanowią dziś peryferie kultury wizualnej. W te właśnie rejony zapuszcza się w poszukiwaniu inspiracji Kowalski. Jego sztuka karmi się estetyką prowincji, drobnomieszczańskiego gustu. Używane przez artystę znaki dawno już straciły swe pierwotne znaczenie. Bezrefleksyjność i naiwność jej wytworów są dla malarza fascynującym terenem dla artystycznych poszukiwań.

Michał Suchora