Biennale Malarstwa Bielska Jesień

Danowska Eliza

Uczestniczka 39. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień 2009”.

 

Urodziła się w 1979 roku. Dyplom z malarstwa uzyskała w 2007 roku pod kierunkiem prof. Leona Tarasewicza w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.        
W 2003 roku zdobyła II miejsce w konkursie rysunku na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie. Jest laureatką wyróżnienia redakcji „Sztuka.pl” na 39. Biennale Malarstwa „Bielska Jesień 2009”.

 

„Głównym tematem moich poszukiwań malarskich są pejzaże, zwierzęta i motywy kobiece. Posługuję się poetyką oscylującą na granicy fantazji, marzeń sennych, podświadomości i kiczu. Interesują mnie tajemnice naszej podświadomości, wyobraźni, wspomnień. Staram się je przedstawić posługując się symboliką sztuki ludowej, mitami, archetypami. Jednocześnie uniwersalizuję te przedstawienia, osadzając sceny w pejzażu. Pragnę tym samym zwrócić uwagę na tajemnicze piękno otaczającego nas świata, a także na piękno wytworów naszego umysłu” – wyznaje artystka.

 

Prace Elizy Danowskiej utrzymane są w konwencji malarstwa naiwnego, tryskają kolorami i witalnością. Większość zawiera odniesienia do archetypów i symboli zakorzenionych w baśniach lub interpretowanych przez psychoanalizę jako rezerwuar form pierwotnych, tworzących symboliczne interpretacje różnych stanów ludzkiej podświadomości. Na jej obrazach często występuje postać kobieca zajmująca miejsce na polanie pełnej kwiatów, odpoczywająca pośród dzikich zwierząt: wilków, lisów, borsuków. Uosabia witalną siłę żeńską, reprezentującą Naturę, a przynajmniej osobowość z nią zespoloną, nie lękającą się jej ciemnych stron, żywiołowości i nieprzewidywalności. Symbolami reprezentującym niezależność i siłę męską jest jeleń, kiedy indziej lew i wilk. Marzenia o miłości („Polana”), samotność macierzyństwa („Łania”), pragnienia seksualne („Kobieta bez brzucha, jak garnek bez ucha”) to obrazy przyodziane w postać baśni, o zakamuflowanych znaczeniach i onirycznej strukturze. Niektóre z nich aż kipią od podwójnych znaczeń, jak w scenie z kobietą otoczoną stadem wilków. Z kolei inne uwodzą halucynogennym podtekstem i moralną dwuznacznością, jak na obrazie pt. „Polonia”, którego  tytułowa bohaterka przysiadła na ogromnych czerwono-białych muchomorach, otoczona gęstwiną mięsożernych, waginoidalnych rosiczek, czekających na kolejną ofiarę.