Biennale Malarstwa Bielska Jesień

Kowalski Piotr C.

Uczestnik (w duecie z Joanną Janiak) 7. Wystawy Kuratorskiej "Bielskiej Jesieni" "Samozapłon" 2012 oraz Biennale Malarstwa "Bielska Jesień 2011".

 Indywidualnie brał udział w biennale  "Bielska Jesień" w 1997 oraz 1995 roku.

 

Urodzony w 1951 roku w Mieszkowie. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu; dyplom z malarstwa pod kierunkiem prof. Stanisława Teisseyre’a w 1978 roku.

Stypendysta Ministra Kultury i Sztuki w latach: 1981, 1983, 1990 i 1998. 

Laureat nagród i wyróżnień: II nagrody na XXXV Salonie Zimowym Plastyki, Radom (1981); wyróżnienia w Ogólnopolskim Konkursie „Małe Formy Malarskie”, Toruń (1988);

II nagrody na XXXIII Ogólnopolskiej Wystawie Malarstwa „Bielska Jesień ’97”, Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała (1997); II nagrody na Ogólnopolskiej Wystawie Sztuki „Egeria”, Ostrów Wielkopolski (1999).

Założyciel oraz kurator Kolekcji ASP Poznań w latach 2003–2005.

Obecnie profesor zwyczajny, kierownik Pracowni Malarstwa X na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu oraz w Katedrze Nowych Mediów w Akademii Sztuki w Szczecinie.

Autor cykli obrazów realizowanych bezpośrednio w plenerze, naturalnymi barwnikami i siłami natury, m.in.: „Żywa Natura”, cykli „Obrazy przechodnie, przejezdne, przelotne”, będących zapisem życia miasta i powstających przy współudziale innych ludzi. Od 2004 roku wspólnie z Joanną Janiak realizuje cykle „Megabajty malowania” i „Obrazy mroźne”.

 

Piotr C. Kowalski I Joanna Janiak

Co by było, gdyby? Jak zachowa się płótno? Czy tym razem się uda? Przystępując do pracy nad każdym kolejnym obrazem z cyklu „Obrazy mrożone” Piotr C. Kowalski i Joanna Janiak nigdy nie byli w stanie przewidzieć końcowego efektu. Decyzję o ostatecznej formie obrazu artyści oddawali bowiem naturze.  W wyniku poddania  płócien działaniom mrozu pokryły się one siatką misternych, geometrycznych pęknięć układających się w koncentryczne wzory.

Działanie dość zaskakujące, oboje przecież biegle władają więc językiem sztuki współczesnej. Mimo to, zdecydowali się oddać decydujący głos niekontrolowanym siłom zewnętrznym. Ich obrazy są wynikiem dialogu, którego druga strona jest co najmniej nieprzewidywalna.  W jakim stopniu artyści są więc ich autorami? W przypadku „Obrazów mrożonych” tytuł wystawy, „Samozapłon”, zyskuje szczególne znaczenie. Jedni, by wywołać detonację,  podpalają lont pod wypełnioną prochem beczką, Kowalski i Janiak wykorzystują do tego nitroglicerynę. Samoczynny Big Bang na powierzchni płótna dokonuje się bowiem bez ich bezpośredniego udziału.

 

Michał Suchora