Biennale Malarstwa Bielska Jesień

Tarasewicz Leon

Artysta, jeżeli jest artystą, to wykonuje prace w różnych mediach i zawsze pozostaje sobą. Architektura, rzeźba, malarstwo, grafika czy wszelkiego rodzaju projektowanie artystyczne, nie miało większego znaczenia przy zamówieniach. Artyści Renesansu, Baroku, Picasso czy Anselm Kiefer są tego najlepszym przykładem.

Malarstwo, które od starożytnych czasów przetrwało do współczesności w szczątkowej ilości i tak pokazuje, jak w naturalny sposób zawsze towarzyszyło człowiekowi. Lascaux, Egipt, cała starożytność europejska współistniała z wszechobecnym malarstwem w architekturze, rzeźbie oraz przedmiotach codziennego użytku. Pozostały dziś tylko fragmenty tamtego malarstwa, ale za to jakie! Nawet nie tak dawno obecne w naszym krajobrazie kirkuty żydowskie, pełne były kolorowych macew, a współcześni mają wrażenie, że były one wykonane w stonowanych kolorach granitu i marmuru.

Dziś malarstwo Giotta w Padwie, czy wiele barokowych kościołów malowanych iluzjonistycznie nazwalibyśmy instalacjami. Malarstwo na płótnie naciągniętym na blejtramy pojawiło się w związku z warunkami klimatycznymi Wenecji i to dopiero pięćset lat temu. Czym jest pięćset lat wobec całokształtu malarstwa człowieka!

Dlatego używanie malarstwa w otoczeniu przestrzeni człowieka jest dla mnie jak najbardziej naturalne i nie ma znaczenia, w jakim medium jest ono zapisane. Bo najważniejsze jest zapisanie idei współczesności a w jakim medium – to jest sprawa drugorzędna.