Biennale Malarstwa Bielska Jesień

Grodzińska Agnieszka

Dlaczego nie malujesz już obrazów? - drążą kuratorzy i znajomi artyści. Nie potrzebujesz już farb? -pyta zaniepokojona rodzina.

 

Yyy, Nieee. Trochę.

Coś tam czasem…

 

Bo co powiedzieć, gdy płótno się rozwinie i ułoży w przestrzeni.

Gdy znajduje się głównie obiekty płaskie, czasem poruszone wibrującym powietrzem.

Papier stał się płótnem, Foto-kopia farbą.

Zdjęcia i skany paletą kolorów.

Linia powiela się w kółko jak druk mechaniczny.

Wideo zacięło się na rytmiczności płaszczyzn.

A same obrazy są traktowane jak szmaty,

ręczniki, zasłony, ubrania.

 

Być może trzeba podejść do sprawy kategorycznie.

 

Odchodzę!

Zabieram to, co rozstało do rozpoznania, resztę rzeczy można przesłać pocztą.

Może nigdy nie wrócę.

A może to tylko po bułki i papierosy.

 

When you are working everybody is in your studio the past, your friends,

the art world, and above all your own ideas – are all there.

But as you continue painting, they start leaving one by one,

and you are left completely alone.

Then if you are lucky, even you leave.

 

John Cage do Philipa Gustona