Biennale Malarstwa Bielska Jesień

Zawicki Marcin

Urodzony w 1985 roku w Gdańsku. Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Dyplom z malarstwa pod kierunkiem prof. Teresy Miszkin (2010); aneks z litografii w pracowni prof. Zbigniewa Gorlaka. Pracuje w Katedrze Rysunku w macierzystej uczelni. Stypendysta Prezydenta Miasta Szczecina (2004), dwukrotnie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2009, 2010) oraz Marszałka Województwa Pomorskiego – Stypendium Artystyczne (2009). Uczestnik międzynarodowych warsztatów artystycznych w Pieńkowie (2009), a także miesięcznego stypendium w Walencji (Hiszpania, 2010).

Laureat nagród, m.in.: I Nagrody (Nagroda Rektorów) w konkursie „Najlepsze dyplomy ASP w Polsce 2010”, Nagrody specjalnej w 7. edycji konkursu „Artystyczna Podróż Hestii 2010”, II Miejsca na V Festiwalu Plakatu Reklamowego „Barbakan” w Krakowie (2010) oraz I miejsca w konkursie „Przełamywanie stereotypu osoby bezdomnej” (plakat, 2008). Otrzymał wiele wyróżnień, m.in.: Ministra Finansów w konkursie „Oryginalne jest piękne” (plakat, 2008), w konkursie malarskim „Wnętrze” (2011) oraz wyróżnienie Pisma Artystycznego „Format” w 10. Konkursie Gepperta (2011).

Autor wystaw indywidualnych: wystawy towarzyszącej Spotkaniom Teatralnym „Bramat” w Goleniowie (2006), wystaw w klubie Sfinks w Sopocie (2009, w 2008 z Ewą Juszkiewicz), Galerii Pionova w Gdańsku (2010), Galerii Sztuki Wozownia w Toruniu (2010) oraz Galerii Gablotka w Gdańsku (2011).

Uczestnik wystaw zbiorowych, m.in.: „W hołdzie Henrykowi Tomaszewskiemu” w Muzeum Plakatu w Wilanowie (2006), „Okolice Portretu” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie (2009), „To idzie młodość” w Galerii Klimy Bocheńskiej w Warszawie (2009), „Młoda Sztuka” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie (2010), Wystawy artystów ASP Gdańsk na Uniwersytecie Marmara w Istambule (Turcja, 2011).

 

Zawicki nie maluje swoich krajobrazów z natury, lecz konstruuje. Tworzy je z wypreparowanych fragmentów cywilizacyjnych odpadków, technologicznych „wykopalisk”, jak plastikowe zabawki, drobne przedmioty codziennego użytku, sztuczne rośliny. Na płótnie te wszystkie resztki nowoczesności rozrastają się w monumentalnych rozmiarów martwe natury. Można zobaczyć w nich oświetlone niepokojącym sztucznym światłem, romantyczne krajobrazy, albo substytut natury. (…) W przypominającej dawne ‘wunderkamery’ pracowni artysty, z plastikowych resztek powstają najpierw miniaturowe zagajniki ze sztucznego igliwia dla miniaturowych saren i wielkich żuków, by na płótnie przejść kolejną metamorfozę w manierystyczne, połyskliwe precjoza, kosztowne muszle, w których uparte oko rozpozna stary topos et omnia vanitas. Tradycja malarska w nowym cyklu pełni funkcję ‘procedury oswajania’.

Ewa Toniak